Obserwatorzy

poniedziałek, 29 lipca 2013

Paznokcie gumisie

Czyli tym razem bardziej kreatywnie :3 Jak zawsze miały wyglądać inaczej, ale gumiś bał się Buni i nie zgodził się na ujawnienie jego danych gumisiowych, w końcu nikt by mu nie uwierzył, że beczka z sokiem z gumijagód przeciekała i to dlatego trzeba było sok wypić ;D








 A ja zaraz zabieram się za czytanie nowej książki, i piórka ;D nie wiem co mi się ostatnio zrobiło, ale mam hopla na punkcie piórek,  te z książką dostałam na imieniny, które miałam w sobotę, i dużoo słodkości, ale tym się chwalić nie będę bo może się odchudzacie ;P


piątek, 26 lipca 2013

Piórkowy wiosiorek

Zrobiłam go sobie żeby pasował mi do sukienki. Mam już wisiorek piórko, ale jest z metalu, a ja chciałam żeby ładnie powiewał na wietrze :) . Wzięłam dwa białe gołębie piórka i zamoczyłam w lakierze rozcieńczonym zmywaczem , potem jedno jeszcze raz w też rozcieńczonej złotej farbce. Z tym drugim miałam małe problemy bo farbka nie chciała się rozcieńczyć i za bardzo je zamoczyłam, a piórka po zamoczeniu robią się brzydkie. Jednak patrząc na efekty łańcuszek nawet fajnie się prezentuje :)



Marmurkowe paznokcie

Robiłam je pierwszy raz i to bez dokładnej wiedzy jak ;D Wzorek wydawał mi się dziecinnie prosty i szybki do zrobienia jednak pierwszego paznokcia i tak popsułam. Użyłam do tego 3 kolorów i troszkę złotego, ale gdy tylko zobaczyłam zdjęcia- o zgrozo przecież moje paznokcie tak nie wyglądają! Na rękach wzorek nie jest ani trochę nudny, natomiast na zdjęciach ciemniejszy kolor lakieru zniknął. Jak ja nienawidzę aparatów ;d. Paznokcie miały wyglądać jak chmurki lekko oświetlone słońcem i myślę, że efekt udało mi się uzyskać ;) . Sami zobaczcie :




środa, 24 lipca 2013

Recenzja wodoodpornego tuszu i eyelinera z essence

 Jak wiecie oba te kosmetyki zabrałam ze sobą nad jezioro,  a teraz pora ocenić jak sobie tam poradziły.
 Najpierw tusz: jak dla mnie sprawdził się świetnie. (Nałożyłam jednak małą jego ilość i nie wiem jak byłoby z większą) Podoba  mi się w nim szczoteczka, jest mała i łatwo się nią ,,manewruje''. Nie skleja rzęs i nie nakłada się na nią zbyt duża ilość tuszu. W nocy tusz sprawdził się bardzo dobrze, lekko się tylko obsypał, ale było to prawie niezauważalne. Podczas kąpieli też nie miałam czarnych kręgów pod oczami :D.  7/10

Co do eyelinera. Nie malowałam się nim ja tylko moja przyjaciółka, która bez kresek nie wychodzi z domu i jest to w połowie jej recenzja. Najpierw ode mnie: eyeliner przypomina mi marker permanentny, przynajmniej jego kolor i sposób malowania ;D. Jak dla mnie bardzo wygodny, ma fajną końcówkę. Według przyjaciółki: źle maluje się nim wykończenie kreski. Na oczach w nocy trzymał się nieźle i też zsypał się tylko lekko, ale w jeziorze kompletnie się nie sprawdził.
Po 5 minutach kąpieli po kreskach nie było nawet śladu. 5/10

wtorek, 23 lipca 2013

Wyróżnienie "Liebster Blog Award"





Otrzymałam je od coffeebreak Jejku jestem strasznie szczęśliwa i naprawdę bardzo Ci za to dziękuję ;D Dopiero zaczęłam prowadzić bloga i naprawdę się cieszę, że już podoba się innym ;) Mam nadzieję, że z czasem będzie stawał się coraz fajniejszy, żeby mogło go czytać jeszcze więcej świetnych ludzi :D.

O co w tym chodzi:

,,Nominacja do Liebster Award jest otrzymywana od innego blogera w ramach uznania za “dobrze wykonaną robotę”. Jest przyznawana dla blogów o mniejszej liczbie obserwatorów  więc daje możliwość ich rozpowszechnienia. Po odebraniu nagrody należy odpowiedzieć na 11 pytań otrzymanych od osoby, która Cię nominowała. Następnie Ty nominujesz 11 osób (informujesz ich o tym) oraz zadajesz im 11 pytań. Nie wolno nominować bloga, który Cię nominował.”

Pytania które otrzymałam:

1. Jaką super moc chciałabyś posiadać?
Chciałabym móc materializować przedmioty. Widzę w internecie jakieś pyszne jedzonko lub świetny ciuch, myślę o tym i gotowe. Wystarczy powiedzieć smacznego lub pochwalić się nowym ubrankiem :3
2. Jeśli Twoje życie byłoby filmem, jaka byłaby jego tytułowa piosenka?
Chyba musiałby mieć kilka tytułowych piosenek ;D
3. Jaki jest Twój sposób na spędzenie "leniwego dnia"?
Leżę i jem przy komputerze, książce albo anime.
4. Ile czasu rano poświęcasz na wyszykowanie się do wyjścia?
To zależy od ilości czasu jaką mam. Potrafię tak samo wyszykować się w 30 min (np. do szkoły) i 1,5 godziny gdy idę gdzieś z przyjaciółmi :)
5. Spódnica mini czy maxi?
Zdecydowanie maxi <3 Strasznie mi się takie podobają i zastanawia mnie tylko dlaczego ja jeszcze takiej nie mam ;D
6. Szpilki czy trampki?
Szpilki, w których rzadko chodzę bo uważam, że wyglądam wtedy jak patyk na patykach, ale trampki zakładam tylko do szkoły i średnio lubię takie buty. Najlepsze są baleriny.
7. Jak opisałabyś swój styl?
Bardzo dziewczęcy, ale dość zwykły. Nie lubię spodni z krokiem w kolanach, bluz o 3 rozmiary za dużych i adidasów za kostkę. Wolę kwiatki, koronki i baskinki <3. Na co dzień zakładam po prostu jeansy, bluzkę z krótkim rękawkiem i sweterek, ale bardzo lubię sukienki. 
8. Jakie jest Twoje motto życiowe?
Hmmm.. chyba żadnego nie mam, ale mam taką sentencję, do której sama doszłam (chociaż ja jej pewnie nie wymyśliłam) ,,Zawsze dzieje się tyle samo złych rzeczy co dobrych, więc jeżeli dzisiaj jest źle to jutro na pewno będzie lepiej'' Oczywiście czasami jest więcej tych dobrych chwil niż złych xD
9. Lubisz poniedziałki?:)
Nie, chyba że są wakacje.
10. Na co dzień makijaż mocny czy delikatny?
Delikatny. Nie lubię mocnego makijażu, a zwłaszcza na co dzień.
11. Góry czy Morze? 
Morze. Kocham morze i mogłabym tam mieszkać. Ta bryza szum fal i bursztyny<3
Nominuję:

Jakoś znam strasznie mało tych blogów ;(
Moje pytania:
1. O założeniu bloga myślałaś dłużej czy powstał pod wpływem chwili?
2. Jaki jest twój ulubiony sposób spędzania wolnego czasu?
3. Lubisz bawić się w własnoręczne robienie biżuterii, ubrań lub innych rzeczy?
4. Paznokcie ze zdobieniem czy bez?
5. Naturalny makijaż, czy wyrazisty?
6. Jaki jest najlepszy sklep z ciuchami według ciebie?
7. Jakie są twoje ulubione kolory makijażu?
8. Gdzie lubisz chodzić z przyjaciółmi?
9. Kino czy teatr?
10. Tipsy czy naturalne paznokcie?
11. Jaka jest twoja ulubiona piosenka?

 



Paznokcie wilk i zając

Czyli kolejny etap projektu wieczorynka, który trochę przegapiłam. Ja z tą bajką miałam mało do czynienia i oglądałam jej może 4 odcinki. Nie wiem czy to dlatego, ale jakoś trudno było mi cokolwiek narysować.




poniedziałek, 22 lipca 2013

Paznokcie arbuzy

To zdobienie wykonałam na paznokciach jakiś czas temu i dobrze się składa bo muszę jeszcze nadrobić projekt wieczorynkę. Dlaczego muszę być takim leniem i zawsze odkładać wszystko na ostatnią chwilę? 




 




Po jeziorku ;(

Wczoraj wieczorem wróciłam z nad Firleja. Było świetnie, a myślałam że w końcu nie pojadę ;D Już planujemy drugi taki wyjazd. A teraz już zabieram się za paznokcie bo przegapiłam projekt wieczorynka. Może nie jest jeszcze za późno żeby nadrobić zaległości.

piątek, 19 lipca 2013

Paznokcie ananasy

Muszę się przyznać, że poszłam na łatwiznę, ale trochę ciężko u mnie z czasem bo planuję pojechać dziś wieczorem nad jezioro na weekend (ale i tak pewnie nie pojadę). 




Zakupy

czyli wszystkiego po trochu :) Kupiłam sobie 2 pary spodni za 50zł w stradivariusie i bluzkę z house za 20zł (jak ja lubię wyprzedaże).

 kupiłam sobie też beżową fimo żeby sprawdzić czy rzeczywiście jest taka świetna i bardzo potrzebny silikon :)
 nie mogło się jednak obyć bez drogerii. Wodoodporny tusz i eyeliner od essence (może się wybiorę nad jezioro:) i nareszcie wyczekany lakier matujący <3



środa, 17 lipca 2013

Maseczkowy dzień 3

Tym razem same domowe maseczki, a w roli głównej drożdże, soda, cytryna i ogórek. Zacznijmy od włosów:
1/4 opakowania drożdży
sok z jednej cytryny
łyżeczka oliwy z oliwek
żółtko jaja
szklanka wody lub mleka
Wszystko zmixowałam ze sobą, powstała kremowa ciecz, w której zamoczyłam włosy, następnie jak ostatnio czepek, ręcznik i godzina czekania. Potem zmyłam wszystko z włosów i umyłam je szamponem. Rezultat był świetny. Ostatnio były bardziej miękkie i lśniące, ale teraz były 3 razy bardziej delikatne i mięciutkie niż ostatnio, do tego meeega puszyste. Mogłabym mieć takie cudowne włosy zawsze ^.^ .  I pojawia się tylko jeden minus tej maseczki, otóż drożdże, które naprawdę strasznie, ale to strasznie śmierdzą i mimo umycia szamponem wciąż czuć je na kilometr. Na nic perfumy i dezodoranty, tego zapachu po prostu nie da się zabić ;( . Mam nadzieję, że jak jutro umyję włosy to zapach w końcu zniknie. 
A teraz twarz. Najpierw oczyszczająca maseczka na wągry:
4 łyżki sody oczyszczonej
2 łyżki wody
Dziwnie się to nakłada bo spływa z twarzy, ale po krótkim czasie zasycha. Trzymałam ją jakieś 15/20 min. Potem zmyłam zimną wodą. Na koniec zamoczyłam wacik w soku z cytryny i przetarłam nim twarz. Szczerze mówiąc nie było to potrzebne bo moja buzia była już bardzo dobrze oczyszczona i większość zaskórników zniknęła :), a poza tym po takim pilingu dokładanie cytryny to nie jest dobry pomysł. Szybciej zmyłam sok z twarzy niż go rozprowadziłam, a o tej pomyłce przekonało mnie straszne pieczenie. Nie polecam więc takiego zakończenia. 
Żeby jakoś złagodzić zaczerwienienie (miałam bardzo czerwoną twarz po poprzednim zabiegu) na koniec wykonałam (jak zawsze) nawilżającą maseczkę z ogórka. Starłam go na tartce i odcedziłam nadmiar soku przez sitko. Miąższ położyłam na twarz, a dwa waciki namoczyłam sokiem(ale bez nadmiaru) i położyłam na oczy. To podobno świetny sposób na worki pod oczami. Całość trzymałam 15min. Zaczerwienienie zniknęło, a buzia jest taka orzeźwiona, co do podkrążonych oczu to nie wiem bo w wakacje jestem zbyt wyspana żeby je mieć ;) Z dzisiejszych experymentów najbardziej zadowolona jestem jednak z włosów i tamtą maseczkę polecam najbardziej.


Przepraszam za okropną jakość zdjęcia, ale jest robione starym aparatem (przez to wygląda jakbym była ruda)..

poniedziałek, 15 lipca 2013

Modelinowe cuda :)

Kilka dni temu pisałam o modelinie. Nie miałam zbyt wiele czasu, ale udało mi się zrobić kilka rzeczy. Nie jestem jakimś mistrzem i dopiero zaczynam, ale lepienie chyba nie wychodzi mi źle ;) Skończyłam jak na razie tylko 3 wyroby, do reszty potrzebuję silikonu, ale niedługo one też będą gotowe :D


 Do tych kolczyków idealnie pasują kokardki, ale nie mam oczek od łańcuszka żeby je przyczepić. Kiedyś je poprawię.



  To wszystkie moje wyroby jak na razie ;)  I parę zbliżeń :


                                   Przyszłe pierścionki
                               Słoik z ciasteczkami już prawie skończony
Większość rzeczy robiłam z tutoriali, które znalazłam na internecie (głównie z bloga ciasteczka tynki).

niedziela, 14 lipca 2013

Paznokcie smerfy!!

Kolejny tydzień projektu wieczorynka czyli smerfy- moja ulubiona bajka z dzieciństwa. Dość trudno było je namalować na krótkich paznokciach, ale się udało ;D Najładniej wyszedł papa smerf, a klakier przeżył małą katastrofę i się lekko zmył, na szczęście wszystko da się poprawić ;)




piątek, 12 lipca 2013

Moje pierwsze zakupy.....

....w ciuchu. Wybrałam się na nie z przyjaciółką w tą środę. Nie wiem czy zaliczyć je do udanych czy nie, ale ubrania mi się podobają. Wiele osób nie może chodzić w ubraniach z second handu, mi osobiście średnio to przeszkadza, zwłaszcza że nie kupiłam żadnych, które wyglądałyby na noszone. Zamiast wrzucić je do pralki po prostu uprałam je ręcznie. Jakoś musiałam mieć pewność, że są czyste. Myślę że jeszcze kiedyś wybiorę się na takie zakupy :)



Ostatnia bluzka jest na mnie jakieś 3 rozmiary za duża, ale poproszę babcie żeby wszyła mi ją po bokach bo strasznie podoba mi się jej nadruk. Na zdjęciu podwinęłam jej właśnie boki tak jak chciałabym żeby były wszyte (bez tego przypominała bardziej wielki kwadrat ;D)

czwartek, 11 lipca 2013

Paznokcie grapefruity

Chciałam odzwierciedlić miąższ grapefruitów, dlatego posłużyłam się błyszczącymi ,,wiórkami'' (nie wiem jak to dokładnie nazwać). Trochę inaczej wyobrażałam sobie efekt, ale nie jest źle :)